19.01.2018
<< wstecz

Mała Wieś i jej dzieje. Promocja


           To był niezwykły wieczór 11 listopada 2017 roku - Święto Niepodległości. Iluminowany rzęsiście neoklasycystyczny budynek Nowej Oranżerii w przypałacowym parku w Małej Wsi pod Belskiem, jaśniał w gęstniejącym mroku, otulany konarami wiekowych drzew. Nawet typowa jesienna, deszczowa aura nie odstraszyła miłośników regionu. O godz. 16.oo w Sali Dolnej oranżerii, zgromadziło się około 60 osób, aby uczestniczyć w niecodziennym wydarzeniu i w niecodziennej scenerii. Wśród przybyłych byli nie tylko mieszkańcy regionu, ale i zamieszkali w odległych nawet miejscowościach ci, którym Mała Wieś jest szczególnie bliską. Nawet goście z Gdańska…




      Tego bowiem dnia, kilka zaledwie miesięcy po udostępnieniu dla publiczności przez Wiesławę i Leszka Barańskich, małowiejskiego założenia pałacowo – parkowego, można było zapoznać się z nową publikacją Andrzeja Zygmunta Roli – Stężyckiego, pt.: „Mała Wieś i jej dzieje”.

To pierwsza tego typu mini monografia wsi i jej kolejnych właścicieli, pozwalająca zapoznać się nie tylko z dziejami władających dobrami Mała Wieś rodzin, ale i prześledzić kolejne okresy budowy i rozbudowy rezydencji, wnętrz pałacowych i parku.

Spotkanie otworzył Tomasz Barański – inicjator i pomysłodawca tego literackiego przedsięwzięcia, prezentując Autora i zakres przygotowań, których zwieńczeniem było opublikowanie książki, dla której też głownie, zorganizowano to spotkanie.

Andrzej Zygmunt Rola – Stężycki – ze zwykłą sobie swadą i znajomością tematu - przez około 2 godziny skupiał uwagę słuchaczy, na omawianiu dziejów Małej Wsi i prac nad książką. Nawiązywał do innych miejscowości regionu i ich lokacji w historii Polski, wiążąc je historycznie w epokach. Wiele czasu poświęcił poszczególnym rodzinom władającym przez około 300 lat małowiejskimi dobrami: Zbierzchowskim, Walickim, Lubomirskim, Morawskim i in., oraz pozostałym a związanym rodzinnie w związku z zatrudnieniem tamże. Odniósł się także do wielce złożonych dziejów Polski i jej najbardziej znanych bohaterów, których w Święto Niepodległości wspomnieć należało, a którzy to, jak np. Józef Piłsudski, Jak Kozietulski, Wacław Rzewuski i wielu innych, są nierozerwalnie związani z dziejami Małej Wsi.

W nawiązanej dyskusji padały pytania, co czyniło spotkanie bardziej interesującym i gdyby nie ograniczono założeniami organizacyjnymi czasu, rozmowy przeciągnęłyby się zapewne do późna.

Nie ulega wątpliwości, że książka Andrzeja Zygmunta Roli – Stężyckiego, to kolejny jego lokalny bestseller. Niezwykle potrzebny i przecież oczekiwany, bowiem małowiejska rezydencja, jako najbardziej reprezentacyjna w regionie, warta była pióra. Tu bowiem przez wieki powstawała polska myśl polityczna i spotykali się najwięksi politycy epoki. Tu też hartował się mit Kozietulskiego i postawy patriotyczne. Tu też trwała – mimo zaborów – Polska.

Dobra Mała Wieś i dzieje jej właścicieli powinny doczekać się szczegółowej monografii i choć jest to już zadnie dla zespołu naukowego, to nikt i nic nie podważy jakości pionierskiego dzieła Autora, a które przez lata będzie podstawowym źródłem wiedzy o tym jakże ważnym elemencie regionalnej historii. Historii, z której to mieszkańcy regionu są dumni.

To niezwykle interesujące spotkanie zamknęły rozmowy o dalszych planach wydawniczych Autora i ich zakresie tematycznym. Informacja o tym zaskoczyła zebranych, bowiem przedstawione przez niego propozycje, dowodziły wielkich możliwości twórczych, determinacji i świadomości misji pionierskich przedsięwzięć i potrzeby tego typu publikacji.

Dodać przy tym należy, że Andrzej Zygmunt Rola – Stężycki jest – jak wielu jemu podobnych publicystów – samotnym w swoich przedsięwzięciach. Żadna bowiem – jak dotąd - jednostka samorządu terytorialnego w powiecie na rzecz których przecież pracuje– nie wspiera jego działalności publicystycznej, a której to efekty powinny znaleźć się w każdej – nie tylko regionalnej – bibliotece.  I nie tylko dlatego, że zachowują odchodzącą wiedzę, ale i wielce skutecznie region ten promują.

Świadomi tego uczestnicy spotkania owacją i kwiatami podziękowali Autorowi za ten niezwykły wieczór. Odrębne zaś gratulacje, składa zespół redakcyjny „OKOLICY” Gazety Południowego Mazowsza.

Dziękujemy.

K
arolina Kępska